Sample Image




Starzy poszli spać o godzinę później niż zwykle, zapomniawszy drób wpędzić do kurnika i "zbója" z łańcucha spuścić — a dziewczęta, zbite, sponiewierane, jedna z urwanym
rękawem, druga z rozdartą szpetnie spódnicą, obie pozbawione koralików, które leżały rozsypane po wszystkich kątach izby, późno w nocy wsunęły się z sionki cichaczem i po
omacku, zziębnięte, gdy już rodzice, posnąwszy, roz-chrapali się na dobre.
Nazajutrz, skoro świt, nowy zgiełk, nowe razy i śledztwo.
Córki z rękoma i twarzami, pełnemi wczorajszych sińców wszelakiej barwy, usłyszały swoje, matka swoje, Wszystkim trojgu dostało się z wypoczętych pięści starego obficie, tej za
niedozór, tamtym za szelmostwo.
Aż wreszcie kije wypłoszyły prawdę.
Wyszło na jaw, że sprawcą niespodziewanego w rodzinie skandalu był młody "jegier", szeregowiec, którego z powodu zaległych podatków, pod nieobecność Trawnika, bawiącego
podówczas na jarmarkach z koszykami, trzy miesiące temu przysłano "na egzekucyę".
W dni kilka dopiero Trawnikowa, zapożyczywszy się na gwałt u znajomych, pozbyła się tego, zdawało się zrazu, wielce uciesznego i z niezłem sercem chłopaka, chociaż o nienasyconym
żołądku, dziś jednak dopiero widać, co za gałgana i huncwota. Tydzień tylko bawił i oto, jak się spisał.
Na wiele się zdała baczność, jaką Trawnik krewkie swe dziewki od zawitania lat niebezpieczeństwa otaczał.
W chacie koszykarza nastały przykre czasy.
Dziewczęta pracowały wprawdzie z zdwojoną gorliwością, odgadując każde życzenie ojca, ale nie wystarczało to, by okupić ich straszne winy.
Wyrzuty i złorzeczenia nieprzerwanym gradem spadały na ich głowy, na kułakach też nie zbywało — jedynie matka znalazła dla siebie wobec gniewu męża skuteczną tarczę w
słowach:
— Tylko też mnie nie winuj! Czemuś w porę nie zapłacił podatku?...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>