Sample Image




Nie było bowiem dnia prawie, aby któraś nie dostała się pod klucz gminny, przyczem policyanci miejscy, ludzie żonaci i lubiący kiedyindziej czas swój przepędzać w domu, nader
gorliwie strzegli uwięzionych. Można powiedzieć, że nigdy pod tym względem nie cieszyła się gmina z ich strony gorliwszą obsługą.
Działo się to zaś pod pierwszym lepszym pretekstem, które władze miejskie, patrzące dotąd na lżejsze przewiny ludności przez palce, z perlidyą nauczyły się teraz wyszukiwać,
zdobywając sporą biegłość w śledzeniu i ściganiu najdrobniejszych nawet występków.
Pokazała naprzykład która z dziewcząt trochę za wiele bielizny lub własnej skóry — znajdywali się zaraz świadkowie i konstatowano zgorszenie publiczne; rzuciła obelżywe słowo
lub wystawiła język spluwającym na ich widok mieszczkom — pociągana była do odpowiedzialności za obrazę honoru ; kiwnęła palcem na przechodzącego wiertacza — dalejże ją pod
rygle za stręczenie do nierządu.
Miała ta Fajwlowa za swoje — miała.
Ale zakład istniał — prosperował — o sto kroków od kościoła urągał mu swoją obecnością, drzwiami swemi, otwieranemi raz po raz, progiem coraz bardziej wydeptanym.
Usta burmistrzowej nie przestawały męża nazywać niedołęgą — a powtarzały mu to samo za nią w Kącie niejedne oczy, bo ten i ów.
wtórując żonie (wszystkie żony, bojąc się o swych mężów czulsze były dla nich niż kiedykolwiek), myślał a nawet głosił wśród zaufanych, że przecież takie rzeczy, jak u
tej Żydowicy, w porządnem mieście dziać się nie powinny.
Migdał słyszał niejedno, reszty się domyślił — i gryzł się, bezradny.
Cios stanowczy zadała żydówce i jej gorszącemu przedsiębiorstwu inna ręka: ręka fiolki, stolarza, uchodzącego za mowcę, stąd naczelnika opozycyi w radzie gminnej i
zdeklarowanego przeciwnika Migdała, który w nim widział rywala.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>