Sample Image




Aż w końcu obok dziewcząt, bardzo wesoło przyjmujących swój los i świecących zębami z pod nasuniętych na czoło chustek, usiadła ostatnia, poczem wozy z brzękiem okucia i
trzeszczeniem sprzętów, potrząsając na nierównym bruku miasteczka swym ciężkim ładunkiem, ruszyły zwolna, ścigane spluwaniem, trzaskaniem drzwiami, ujadaniem psów i chmarą
bosych dzieciaków, które z podniesionemi rękoma wybiegały zewsząd naprzeciw taboru.
Z złorzeczeniem na ustach i nienawiścią w sercu opuszczała Fajwlowa niegościnny gród.
dom swój zostawiając pustką.
Cały ten, tak pomyślny obrót sprawy, która zaprzątała umysły od paru miesięcy,
był zasługą stolarza Kolki.
Im więcej jednak wznosił on teraz głowę, wieńczoną uznaniem całego miasta, tern niżej opuszczał swoją burmistrz Migdał.
Ani żona bowiem, ani on sam darować sobie nie mógł, że dał się rywalowi ubiedz w inicyatywie tak ważnego dzieła.
Przez dwa dni był w Kącie spokój, w najbliższą zaś niedzielę w nocy obrzucono błotem i wybito szyby w domach: burmistrza, stolarza i w urzędzie gminnym.
Nikt nie wątpił, że jest to zemsta nafciarzy.
Ponieważ jednak stróżom nocnym zakazano najsurowiej odtąd noce przesypiać, przypadek ten zatem więcej się nie powtórzył i przez dwa tygodnie był spokój, cisza, miasto zdawało
się jakby owiane atmosferą czystości, obyczajności i zdrowia, coś tak, jak gdyby mu wycięto raz na zawsze wrzód bolesny i cuchnący.
Żony wprawdzie, spokojniejsze teraz o mężów, stały się dla nich znowu mniej czułemi, ale natomiast nadzieje obudziły się w ojcach i matkach.
Przewidujący mianowicie nie bez sprytu obliczali, że personal górniczy, pozbawiony sposobności do grzechu, ustatkuje się i zacznie Kącianom dostarczać zięciów.
W rzeczy samej kilku młodych górników, nie wiadomo, czy koniecznie w intencyi żenienia się, zaczęło odwiedzać rodziny, mające córki.
O Fajwlowej dowiedziano się, że osiadła półtorej mili od Kąta. na granicy sąsiedniej gminy, w karczmie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>