Sample Image




Zaledwie ukazało się jego wąsate oblicze, zarazem groźne i śmieszne, podobne trochę do grubo zarysowanej mordy młodego psa, o łagodnym charakterze ale lubiącego szerzyć trwogę
ujadaniem — obskoczyły go zaraz z oznakami radości wszystkie dziewki, mające zawodową słabość do tego przedstawiciela władzy.
Zaczęły się pytania, co tam słychać w Kącie, żarty, przypomnienia, wśród czego Gwizdek, otoczony wieńcem roznegliżowanych piękności, zniknął w drugiej izbie.
Po jakimś czasie, nawiązawszy zerwane chwilowo stosunki, rozochocony wrócił do pierwszej izby i zagadnął Fajwlowa po przyjacielsku:
— No, pani Fajwlowa, jest tutaj coś i dla pani.
— Dla mnie? co pan może mieć dla mnie! — rzekła żydówka z pewnem lekceważeniem, wyciągając z pończochy, nad którą pracowała z flegmą, zarobiony drut.
Następnie zwróciła nieco w tył głowę i dodała: — Ruchla, dajno kawy z rumem. Napij się pan Gwizdek.
Otyła Ruchla, wyglądająca z powodu dysproporcyi swej dużej głowy i oczu z małym wzrostem i małym nosem, na niezwykłej wielkości dziecko, przyrządziła kawy dla policyanta.
— Widzi pani, u nas się tam trochę zmieniło — pociągnąwszy trochę ze szklanki, zaczął ogródkami mężczyzna, na co żydówka pokiwała tylko głową ze złośliwym uśmiechem
i mruknęła:
— Wiem, wiem.
— Cóż wiecie?
— Wszystko.
Gwizdka zbiło to nieco z tropu. Wnet jednak znalazł sobie dalszą rolę.
— Żeby mi się tak chciało — mówiłprzybierając minę wpływowej figury —
pogadać z Migdałem, to byś pani mogła
wrócić. Jak Boga kocham!...
Żydówka uśmiechnęła się w milczeniu, nie okazując ani zdziwienia ani radości. Gwizdek więc widział się zmuszonym napierać na nią:
— Cóż pani na to ?
— Co ja na to?...
Po co ja mam wracać, kiedy mnie tu dobrze.
Tego się wysłannik władz Kąta nie spodziewał i nie umiał sobie też z tem poradzić.
Daremnie zachęcał żydówkę do powrotu i obiecywał go ułatwić, traktując rzecz ze stanowiska swoich prywatnych dla niej względów. Pozostała wobec jego propozycyj jak głaz zimną.
Szydziła nawet trochę z wypadków w Kącie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>