Sample Image




Tutaj też, bijąc się w piersi pięścią i w stół nią stukając, długim wywodem moralno-obyczajowym umacniał się woźny, przy potakujących skinieniach żoninej głowy w zamiarze
srogiego odwetu za krzywdę, jakiej ofiarą padła Salka. On, sługa sądowy, zna się na takich sprawkach i wie. czem to pachnie.
Skoro silny i podniecający trunek buchnął obojgu do głowy, woźny znalazł się wnet w gotowości natychmiastowego poczynienia pierwszych kroków a zona potakiwała mu stale.
Poszli do Pauliny.Świeże powietrze ulic, potem spinanie się na schody, zamąciło im nieco w głowach i już ze zmniejszonym, ale jeszcze jakim takim animuszem wkroczyli oboje do kuchni.
Rozgarniając na prawo i lewo duże jak wiechy wąsiska koloru piwa i spadające z obu stron twarzy szmaty urzędowych bokobrodów, myślał: co będzie, to będzie, ale wyrżnę prawdę
tak, że jej w pięty pójdzie!...
Zaledwie jednak znaleźli się w kuchni, na widok dwu elegancko ubranych kobiet, z delikatnemi minami prawdziwych dam, energia w woźnym osłabła.
Skoro się czegoś nie ma w zwyczaju, zdobyć się na to odrazu trudno.
Woźny zaś w całem swem życiu bardzo niewiele rozmawiał z daniami a szorstko to już do żadnej nie odezwał się nigdy.
U siebie w sądzie miał do czynienia tylko z chłopstwem, ekonomowe zaś, nawet przez pół nie tak wspaniałe, jak Paulina i Lusia, już go onieśmielały.
Więc zmieszał się i daremnie próbował naprzód wysunąć zonę, ponieważ ona tym samym manewrem chowała się za niego. Ze szczętem zapomnieli języka w gębie.
Kiedy Paulina, z łaskawym i dobrotliwym uśmiechem odezwała się:
— A! twoi rodzice Lusiu!... Nareszcie przypomnieliście nas sobie państwo!...
— woźny doznał niespodzianie uczucia, podobnego do wyrzutów sumienia i wstydu, jakby z powodu zamierzonej niesprawiedliwości.
Paulina zaczęła tymczasem mówić wiele przyjaznych rzeczy, zdając się bardzo ucieszoną ich przybyciem, witając i wypytując o zdrowie żonę, którą poznała natychmiast i
znalazła doskonale zachowaną od lat tylu.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>