Sample Image




Otóż dzisiaj, w tej właśnie chwili, kiedy pełna godności czwórka miała wyminąć wyklęte okno Fajwlowej, z powodu upałów rozwarte — naraz wyskakuje przez nie na ulicę,
śmiejąc się, jakiś, w niedopiętym surducie i kamizelce, czerwony junak, za nim zaś wychyla się górną połową ciała roznegliżowana, z rozpuszczonemi włosami dziewczyna,
przytrzymując go wyciągniętemi rękoma za poły i przyzywając piskliwym krzykiem pomocy koleżanek.
Junak uciekł, Żydóweczka opatrzyła go na drogę wielu klątwami za swą krzywdę, które na szczęście były niezrozumiałe — lecz rodzina burmistrza musiała na to wszystko
patrzeć, wszystko słyszeć, zrozumieć.
Podobnego zgorszenia jeszcze w Kącie nie widziano. Nie było też nigdy takiego jak po tern zajściu piekła w domu Migdała.
— Takie rzeczy!
Coś ty za burmistrz! Bezeceństwo! Twoje córki! I ty to cierpisz! Sodoma! Gomora!! — sypało się z ust burmistrzyni.
Migdał uniósł się. Jego samego oburzyło to niepomiernie.
Obiecał też natychmiast żydówkę zbesztać, ile wlezie.
Ale nie zadowolniło to ani jego żony ani wtórującego jej nastrojowi całego miasta, gdzie "te od Fajwlowej" jako uosobienie grzechu i ohydy, jako pierwszy i niebywały w dziejach
miasteczka skandal tego rodzaju, były na językach wszystkich kobiet.
Na domiar stała się niebawem rzecz niesłychana, która przeciwko właścicielce gniazda rozpusty zwróciła wszystkich Kącian szydłem.
Oto Fajwlowa, która dotychczas zatrudniała u siebie tylko dziewczęta tego samego co i ona wyznania — czy to dla powiększenia zbyt szczupłego personalu, czy może dla zaspokojenia
wymagań klientów, kierujących się jakiemiś religijnemi lub plemiennemi wstrętami, albo poprostu na domiar zgorszenia, postarała się o nową pensyonistkę, porywając ją — o
szkarado! — z pod samych skrzydeł kościoła, w osobie Bronki, służącej u żony organisty.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>